Aleksandra Boćkowska: "Księżyc z peweksu. O luksusie w PRL"

Aleksandra Boćkowska: "Księżyc z peweksu. O luksusie w PRL"
2018-12-05

17.12.2018 r. klubowiczki DKK spotkały się w tyczyńskiej bibliotece, by porozmawiać o książce Aleksandry Boćkowskiej pt. „Księżyc z Peweksu. O luksusie w PRL”. Uczestniczki spotkania z nostalgią wspominały lata dzieciństwa i wczesnej młodości, bo właśnie ten czas w ich życiu przypadał na lata PRL. Wspomnieniom nie było końca, a książka, którą wybrałyśmy do czytania na grudzień, była niejako potwierdzeniem absurdów, z jakimi w okresie Polski Ludowej można było spotkać się na każdym kroku. Bo niby w sklepach pusto, ale u niektórych lodówka ciągle była pełna. Niby długo czekało się na mieszkanie, ale jednak niektórzy otrzymywali je szybciej. Niby „zachodni imperializm” to było najgorsze zło świata, ale większość polityków na świeczniku jeździła zachodnimi samochodami. Można by tak wymieniać bez końca…

Szczególną uwagę każda z nas zwróciła na rozdział poświęcony zamku w Łańcucie, który w latach PRL był odwiedzany przez ówczesnych prominentów. Stwierdziłyśmy, że dla przedstawicieli polskiej arystokracji rzeczywistość, jaka nastała po zakończeniu II wojny światowej, musiała być bardzo trudna. Przyzwyczajeni do posiadania dworów, pałaców, hektarów ziemi musieli nauczyć się funkcjonowania od nowa. Do tej pory niepracujący musieli zacząć zarabiać, mieszkający w przestronnych dworach i pałacach musieli przyzwyczaić się do małych mieszkań lub dzielić się własnością z dokwaterowanymi im obcymi ludźmi. Ten rozdział nasuwał nam podobieństwa do innych książek opisujących losy arystokracji po wojnie, np. do „Ostatniego mazura” Andrewa Tarnowskiego.

Byli tacy, dla których luksusem w PRL-u była kanapka z szynką. I tacy, dla których luksusem była wolność: słowa, sumienia i wyznania.

Sponsorzy